Domyślne zdjęcie

Jak Szymon i Martin zbudowali biznes druku ściennego w 4 miesiące? 

Wyobraź sobie, że rzucasz bezpieczny, ale męczący etat i zaczynasz robić coś, co w końcu daje Ci wolność, przestrzeń na samodzielne podejmowanie decyzji i konkretne pieniądze. Brzmi jak coś dla Ciebie? Szymon i Martin nie chcieli dłużej tylko marzyć – po prostu to zrobili.

W grudniu 2025 roku postanowili w końcu nie odkładać planów na później. Kupili drukarkę ścienną od wall printers⁺ i wystartowali jako M&K Kreatywność. Już cztery miesiące później, realizowali świetne, zyskowne projekty, a dziś odliczają dni do momentu, kiedy na dobre pożegnają się z pracą na etacie.

Poznaj ich historię – o tym jak przestali się wahać i ruszyli po swoje.

W skrócie: kluczowe fakty 

Firma: M&K Kreatywność, czyli rodzinny biznes prowadzony przez szwagrów – Szymona i Martina.

Na koncie: mural dla weterynarza, duży projekt dla Straży Pożarnej, wydruki na płótnach.

Co ich wyróżnia: personalizowane karykatury z wykorzystaniem AI.

Klucz do sukcesu: rodzinna współpraca, wzajemne wsparcie i marketing szeptany.

Sprzęt, na jakim pracują: drukarka ścienna wall printer⁺ pro z głowicą Epson F1080.
Cel na najbliższe miesiące: całkowita rezygnacja z etatów i skupienie się wyłącznie na rozwoju firmy.

Link do filmu z rozmową: Druk ścienny od kuchni – czy warto? Wywiad z naszymi klientami

Szymon i Martin: ludzie, którzy tworzą M&K Kreatywność 

Szymon to inżynier górnictwa. Przez dwanaście lat zarządzał ludźmi jako kierownik oddziału, pracował też na produkcji mebli, przy montażu i w sortowni odpadów. Taki przekrój ról uczy twardego, procesowego myślenia, brania odpowiedzialności i działania pod presją czasu.

Martin spędził dekadę na budowach, a potem przesiadł się za kierownicę autobusu. Szukał zmiany. Chciał wykorzystać swoje doświadczenie z wykończeniówki, ale na własnych warunkach – bez szefa nad głową.

Obaj nie boją się ciężkiej pracy. O własnej firmie myśleli od dawna, ale brakowało im tego jednego, konkretnego impulsu. Przełom nastąpił w grudniu 2025 roku.

“A może… druk ścienny?”, czyli jak to wszystko się zaczęło

Wszystko zaczęło się od jednego wideo na YouTube. Szymon trafił na materiał na kanale wall printers⁺ i od razu pokazał go Martinowi.

Martin, dzięki latom spędzonym na budowach, błyskawicznie dostrzegł potencjał tej technologii. Zrozumiał, że to, co do tej pory wymagało godzin żmudnego malowania, wyklejania tapet i sporego wysiłku, maszyna robi w mgnieniu oka – i to z dokładnością do milimetra. 

Szybka analiza rynku, krótka dyskusja i decyzja: wypełniamy formularz kontaktowy.

Pierwsze obawy: strach przed leasingiem drukarki ściennej i brakiem klientów

Powiedzmy sobie szczerze – startowi zawsze towarzyszą nerwy. U Szymona i Martina nie było inaczej. Podczas pierwszych rozmów z nami na stole leżały bardzo konkretne obawy.

Szymon miał już swoje zobowiązania finansowe. Zadawał proste, szczere do bólu pytania: Czy ta maszyna w pierwszych miesiącach zarobi chociaż na ratę leasingu? Co jeśli zostanę z długiem?

Martin z kolei nigdy w życiu niczego nie sprzedawał. Całe życie pracował fizycznie. Bał się, że nie poradzi sobie z pozyskiwaniem klientów w branży, której dopiero się uczy.

Rzeczywistość zweryfikowała te obawy szybciej, niż się spodziewali.

Jak wall printers⁺ pomogło im wejść do gry?

Nie zostawiamy naszych ludzi samych! Przygotowaliśmy system wsparcia, który zdejmuje z nich największy stres.

  1. Finansowanie szyte na miarę. Razem z naszym zaufanym doradcą finansowym znaleźliśmy strukturę leasingu idealnie dopasowaną do budżetu Szymona i Martina. Rata przestała być obawą, a stała się po prostu jednym z kosztów prowadzenia biznesu. Dodatkowo otrzymali pakiet części zamiennych i zniżkę 20% na tusze, co dało im ogromny komfort psychiczny na starcie.
  1. Prosty język zamiast żargonu. Wyjaśniliśmy bez owijania w bawełnę, jak wygląda sprzedaż. Druk ścienny ma tę zaletę, że nie trzeba o nim godzinami opowiadać. Najczęściej wystarczy pokazać jedno krótkie nagranie z pracy maszyny albo gotowy efekt na żywo, a klient sam stwierdza: Chcę to mieć u siebie!
  1. Szkolenie w Szczecinie. Szymon i Martin przyjechali do nas na jednodniowe, intensywne szkolenie z Krzyśkiem, szefem naszego działu technicznego. Żadnej nudnej teorii. Przez kilkanaście godzin uczyli się wszystkiego: rozkładali, składali, kalibrowali i uruchamiali maszynę, wykonując testowe wydruki.

Jesteś ciekawy, jak wygląda takie szkolenie? Koniecznie sprawdź ten film na naszym kanale!

  1. Polski serwis i społeczność. Świadomość, że magazyn części zamiennych jest w Polsce, a w razie problemów odpowiadamy w kilka minut na Slacku, dała im bezcenne poczucie bezpieczeństwa.

Dwa tygodnie z drukarką ścienną: nauka po nocach – i świetne efekty

Po powrocie ze szkolenia zaczęła się prawdziwa praca. Szymon i Martin dali z siebie wszystko. Podstawy obsługi pojęli już w dwa tygodnie. 

Wymagało to sporego zaangażowania:

Systematycznie krok po kroczku edukowaliśmy się na temat drukarki ściennej i jej oprogramowania. Ściągnęliśmy Photoshopa, dużo googlowaliśmy, oglądaliśmy Wasze filmiki. 

Pierwsze, próbne realizacje powstały dla rodziny i przyjaciół. To był czas na wyczucie drukarki, opanowanie programów graficznych i nabranie pewności siebie.

Pierwsze płatne zlecenie w druku ściennym – “po prostu wow!”

Swojego pierwszego komercyjnego klienta znaleźli… u weterynarza, przy okazji. Szymon poszedł tam ze swoim kotem i zauważył, że logo gabinetu jest już mocno sfatygowane. Zamiast milczeć, po prostu porozmawiał z właścicielem i zaproponował nowoczesną zmianę.

Właściciel kliniki zgodził się, a drukarze z M&K Kreatywność postanowili pójść o krok dalej. Zaprojektowali spersonalizowaną grafikę, w którą wkomponowali zdjęcie kota należącego do córki weterynarza.

Efekt? Absolutny zachwyt klienta. Szymon i Martin wygrali to zlecenie trzema prostymi argumentami:

  • Pełna personalizacja. Klient nie dostał zwykłego obrazka z internetu, ale coś unikalnego i bliskiego sercu, co każdego dnia wywołuje uśmiech na jego twarzy. 
  • Czystość i ekspresowe tempo. Maszyna skończyła pracę w kilka godzin – bez kurzu, bez hałasu i bez paraliżowania pracy gabinetu.
  • Trwałość na lata. Taki nadruk wewnątrz budynku wytrzyma nawet 10 lat, bez poprawek i dodatkowych kosztów.

Emocje, które towarzyszyły im po zakończeniu pracy, zapamiętają na zawsze. Duma, uścisk dłoni zadowolonego klienta i to niesamowite uczucie: WOW! – gdy na konto wpłynęły pierwsze, samodzielnie zarobione pieniądze. 

Kiedy ten sam klient zadzwonił do nich z zamówieniem na kolejny projekt, zrozumieli, że to nie był przypadek. Poczuli wiatr w żaglach.

Gdzie M&K Kreatywność jest dzisiaj?

Dziś, zaledwie kilka miesięcy po starcie, mają na swoim koncie poważne realizacje, w tym projekt dla Straży Pożarnej w Radomierzycach. Obecnie czekają na decyzję w sprawie dużego zlecenia dla lokalnego pensjonatu.

Co ciekawe, Szymon i Martin świetnie dywersyfikują swoje przychody. Oprócz druku bezpośrednio na ścianach, tworzą obrazy na płótnie oraz oferują personalizowane karykatury ze zdjęć, które generują przy użyciu AI. To genialny ruch – sprzedają dodatkowe produkty, nie inwestując ani złotówki w nowy sprzęt.

Ich biznes stał się sprawą rodzinną. Zgodnie z życiową zasadą Martina: Co cztery głowy to nie jedna! – przedsiębiorcy aktywnie korzystają ze wsparcia swoich żon. 

Żona Szymona przejęła na siebie część graficzną i uczyła się od podstaw razem z nimi. Kiedy projekt wymaga czegoś wyjątkowo skomplikowanego, drukarze bez wahania zlecają to zewnętrznym grafikom. Znają swoje mocne strony i wiedzą, jak mądrze delegować zadania, by nie tracić czasu.

Ich cel na najbliższe miesiące? Całkowite porzucenie etatów i skupienie się wyłącznie na rozwoju M&K Kreatywność. To już nie jest marzenie – to możliwy do realizacji plan.

5 lekcji o biznesie w druku ściennym – od Szymona i Martina dla Ciebie

Jeśli zastanawiasz się, czy druk ścienny to coś dla Ciebie, weź sobie do serca te pięć rad od ludzi, którzy niedawno byli w tym samym miejscu:

  1. Nie musisz od razu rzucać etatu. Szymon i Martin udowadniają, że druk ścienny to bezpieczny most do własnego biznesu. Możesz zacząć po godzinach i w weekendy. Przy odpowiednim podejściu maszyna bez problemu zarobi na swoją ratę leasingową, a Ty zbudujesz poduszkę finansową przed ostatecznym odejściem z pracy.
  1. Strach przed sprzedażą ma tylko wielkie oczy. Martin bał się, że jako pracownik fizyczny nie poradzi sobie z klientami. Dziś wie, że ten produkt w dużej mierze broni się sam. Wystarczy zrobić kilka pierwszych realizacji, pokazać je światu, a marketing szeptany może stać się jednym ze stałych źródeł pozyskiwania klientów.
  1. Wyróżnij się albo zgiń w tłumie. Nie musisz konkurować ceną z tradycyjnymi malarzami czy fototapetami. Oferuj to, czego oni nie potrafią: ekspresowe tempo, zero brudu i 100% personalizacji. Rozszerzaj ofertę i wyciśnij z maszyny maksimum możliwości.
  1. Wybierz partnera, który zawsze odbierze telefon. Na budowie czy u klienta liczy się każda minuta. Wybór polskiego dystrybutora z własnym serwisem, magazynem części z wysyłką w 24h i błyskawicznym wsparciem technicznym to klucz do Twojego spokoju i ciągłości zleceń.
  1. Największe ryzyko to czekanie. Zapytany o to, co powiedziałby sobie z przeszłości, Szymon odpowiada bez wahania: Mogłeś wejść w to wcześniej! Każdy dzień zwlekania to oddalanie momentu, w którym zyskujesz niezależność.

Jak podsumowuje sam Szymon:

Ważne jest, żeby się przede wszystkim nie bać. Do odważnych świat należy. My też zaczynaliśmy od podstaw. Nie jesteśmy jeszcze mistrzami wydruku, ale idzie nam naprawdę dobrze.

Co o współpracy z wall printers⁺ mówią założyciele M&K Kreatywność?

Wspólnicy nie kryją zadowolenia z wyboru partnera biznesowego. Ich opinie mówią same za siebie: 

Martin stwierdza:

wall printers⁺ to solidny partner. Na początku mieliśmy obawy, ale jak się pisze albo dzwoni i się prosi o radę lub pomoc, zawsze znajdujecie dla nas czas. – Martin

Szymon bardzo mocno chwali też materiały wideo przygotowane przez nasz dział techniczny, podkreślając, że są niesamowicie przystępne dla laików. Martin w pełni się z tym zgadza: 

To jest tak fajnie wytłumaczone, że nawet ja, który nie znam tej maszyny, za pół godziny to rozumiem.

Szymon i Martin nie mieli znajomości w branży reklamowej, wykształcenia artystycznego ani wielkiego kapitału na start. Mieli za to chęć do pracy, odwagę i solidnego partnera u boku.

A Ty? Gdzie chcesz być za cztery miesiące?

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak wygląda start od strony technicznej, finansowej i operacyjnej – napisz do nas. Porozmawiajmy o Twoim biznesie.

FAQ

Czy drukarka ścienna wall printer⁺ pro zarobi na swoją ratę leasingową?

Tak, przy odpowiednim zaangażowaniu maszyna może zarobić na swoją ratę leasingową. Rata za pakiet Basic wynosi ok. 894 zł netto miesięcznie, co przy cenie rynkowej druku 300–500 zł/m² oznacza, że koszt ten pokrywa realizacja jednego średniego zlecenia w miesiącu. Sukces wymaga jednak pracy i aktywnego pozyskiwania klientów.

Czy muszę mieć doświadczenie w sprzedaży lub branży reklamowej, aby zacząć?

Nie, brak wcześniejszego doświadczenia w handlu lub branży reklamowej nie wyklucza powodzenia w druku ściennym. W pakietach Standard i Premium oferujemy autorski kurs , szkolenie techniczne oraz portfolio realizacji, które wspierają przedsiębiorcę w samodzielnym pozyskiwaniu pierwszych klientów.

Czy muszę od razu rzucić etat, aby zacząć działalność w druku ściennym?

Nie. Druk ścienny można rozwijać równolegle z pracą na etacie, na przykład realizując zlecenia w weekendy. Pozwala to na bezpieczne przetestowanie rynku i zbudowanie poduszki finansowej przed odejściem z pracy. Ostateczny wynik zależy jednak od Twojego nakładu pracy, czasu poświęconego na naukę obsługi i aktywne poszukiwanie zleceń.

Czy z drukarką ścienną można oferować coś więcej niż sam druk na ścianach?

Tak. Urządzenie wall printer⁺ pro umożliwia bezpośredni druk UV na drewnie, szkle, metalu, cegle czy płótnie. Dzięki temu możesz rozszerzyć ofertę o dodatkowe produkty, takie jak obrazy na płótnie, bez inwestowania w nowy sprzęt. Pozwala to na dywersyfikację przychodów, ale wymaga aktywnego dotarcia do nowych grup odbiorców.

Czy w trakcie realizacji zleceń mogę liczyć na Wasze wsparcie techniczne?

Tak. Zapewniamy stałą pomoc techniczną na dedykowanym kanale Slack od 8:00 do 22:00 przez 7 dni w tygodniu, ze średnim czasem reakcji poniżej 3 minut. Nasi eksperci odpowiedzą na każde pytanie techniczne podczas Twojej pracy u klienta, co daje Ci pełne poczucie bezpieczeństwa i ułatwia start.

Jak pomocny był ten post?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić ten artykuł!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 2

Nie ma jeszcze żadnych głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten artykuł.

Nie wiesz, czy to biznes dla Ciebie? Chcesz poznać szczegóły lub od razu zacząć?

Poznaj możliwości współpracy, z których możesz skorzystać i dowiedz się jak zacząć, nawet jeżeli nie masz kapitału, własnej firmy, doświadczenia, ani wiedzy. Wszystkiego Cię nauczymy. 

Spis treści

Stosujemy tusze z certyfikatem GREENGUARD – jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych certyfikatów ekologicznych na świecie, wydawanym przez UL (Underwriters Laboratories) – organizację działającą w ponad 100 krajach. W praktyce oznacza to, że możesz realizować zlecenia w miejscach takich jak szkoły, przedszkola czy szpitale – tam, gdzie standardowe tusze bez certyfikacji po prostu nie przejdą. To nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale też realna przewaga konkurencyjna: otwierasz sobie dostęp do segmentu zleceń, który dla innych jest niedostępny.

Kolory z wydruku wiernie oddają to, co zaplanowałeś w projekcie. Efekt osiągamy dzięki autorskim profilom barwnym, opracowanym przez naszych inżynierów specjalnie pod nasze tusze i głowice. Każdy kolor jest precyzyjny, a przejścia tonalne – gładkie i równomierne.

Rozbudowane oprogramowanie daje Ci szeroki zakres ustawień: prędkość i ruch głowicy, długość przerw między ruchami, czułość na nierówności powierzchni, kontrolę temperatury głowicy oraz automatyczne kalibracje. Dzięki temu masz realną kontrolę nad każdym aspektem wydruku – nawet na trudnych, niestandardowych lub nierównych powierzchniach. Niezależnie od warunków, wyciągasz maksimum z tego, co ta technologia ma do zaoferowania.

Dzięki szynom jezdnym o długości 25 i 50 cm oraz przedłużeniom pionowym dostępnym w wariantach 20, 30, 40 i 50 cm możesz precyzyjnie dostosować szerokość i wysokość konstrukcji do każdego pomieszczenia – bez kompromisów. Przy maksymalnym rozłożeniu konstrukcji, maksymalna wysokość druku wynosi 375 cm, a szerokość jest nieograniczona.

Stabilna konstrukcja z centralnym położeniem głowicy, solidną podstawą i regularnie rozmieszczonymi wspornikami minimalizuje chwiejność całego urządzenia. W praktyce oznacza to, że drukujesz równo, dokładnie i powtarzalnie – niezależnie od tego, jak wysoka jest ściana. Tam, gdzie konkurencyjne drukarki tracą stabilność i generują błędy wydruku, nasza konstrukcja zapewnia pewność i estetykę efektu końcowego.